Tagi

kropla

 

Poza tym, że miałam pół złego dnia (w odróżnieniu od wczoraj, bo wczoraj cały był zły, gryzłam zjadliwie, ale tylko służbowo), to zauważam ostatnio natłok odwiedzim mamusiowych w pracy – czyli urlopy wychowawcze się kończą. Wizyta mamy, nie znam prawie kobiety, wraca za kilka m-cy. Temat do przewidzenia, jej dziecko. Zobaczyłam na zdjęciu, miły szkrab. I to chyba byłoby na tyle. Niestety przewidzianie wpadła w tematy dziecięce i snuła opowieść. Podziwiam moje dwie koleżanki (kolega na urlopie), które aktywnie uczestniczyły w monologu, choć dzieci nie posiadają. Mnie znudziło po 2 minutach. Dlatego starałam się zagłębić w formułę, w której za cholerę coś nie grało (nadal się wdrażam na nowym froncie robót), przeczytać ze zrozumiemim mejla oraz zwłaszcza rzucić okiem na ciekawego pdfa priv itp., ale na szczęście zadzwoniło w sprawie starego frontu robót. Z przyjemnością wyłączyłam uszy z monologu przetykanego krótkimi pytaniami/potakiwaniami; jako tło – do przyjęcia. Mogę gadać o dzieciach w mojej rodzinie, bo jest moja i dzieciach bliskich znajomych, bo są bliscy. Na resztę nie nie mam ochoty, zwłaszcza w pracy, zwłaszcza, gdy staram sie ogarniać nowe tematy a odwiedzający nie jest ciekawy/zabawny ;)

 

4c komentarze/y do kropla

  • donpepego

    hm gdybym miał wymieniać tematy, które poruszają czasem współplemieńcy, a mnie kompletnie nie interesują, to oprócz dzieci byłby też sport w ujęciu kibicowskim (bo co innego własne pasje typu rowery, góry, wyprawy czy rolki), motoryzacja, perypetie przy budowaniu i wyposażaniu domów itp… ale chyba żaden z nich nie drażni mnie tak, jak Ty to opisujesz.
    Może dlatego, że naprawdę roboty jest dużo, a pokoje pracowe małe, więc dyskusje o dupie maryny w naturalny sposób odbywają się w kuchni, z której zawsze mogę sobie wyjść.
    A o czym lubisz gadać z ludźmi w pracy, tak z ciekawości?

  • sh

    osobiście lubię oglądać niektóre dyscypliny, więc omówienie wrażeń po meczu czy występię np. na olimpiadzie jest ok. O czym gadam? Teraz nasuwa mi się film (o ‚nietykalnych’ ostatnio), muzyka (o koncercie, to kolega, o spodziewanej płycie skunk anansie i singlu, to ja), ambergold (to wszyscy), kiedyś moim małym konikiem było funkcjonowanie i układy w skokach ;). A wczoraj także o kolejnej awarii w wawie (budowa II nitki metra) i co będzie we wrześniu, skoro większość głównych ulic jest pozamykana. No i sprawy pracowe, ale to raczej normalne.

  • jaskrawa

    o matko (nomen omen)! takie monologi są straszne. ja niedawno też byłam w robocie z wyzytą. na domiar złego z dzieckiem. na temat dziecka – tylko grzecznie odpowiadałam na pytania, chcąc się głównie dowiedzieć, co tam ogólnie w robocie :)

  • sh

    Ty akurat jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę ;) Często zaglądam na Twojego bloga, bo oprócz Młodej zauważasz dużą część reszty otaczającego świata. I dobrze się czuję będąc u Was, nie tylko gdy mam się opiekować diablo a mieszkanie puste :)

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>